Problemy Z Wydobywaniem Kryptowalut

Każdego dnia sieci jak Bitcoin, Dash czy Litecoin są coraz bardziej scentralizowane. Mining na skalę przemysłową, który pobiera ogromne ilości energii elektrycznej, daje władzę kontrolowania procesu zaledwie kilku jednostkom. Prywatni minerzy muszą polegać na tzw. mining pools, aby w ogóle móc z nimi konkurować. Ale same mining pools też wzmagają centralizacji. Mining powoli staje się bardziej problemem niż rozwiązaniem. Nawet ci, którzy od zawsze stali murem za tą metodą, powoli zaczynają zmieniać zdanie. Są jednak małe firmy, które ciężko pracują na wypracowaniem kolejnych innowacji, mających na celu znalezienie rozwiązania.

Wydoywanie Bitcoinów pochłania zbyt wiele energii.

Pewnie słyszałeś to już wcześniej, ale wydobywanie Bitcoinów pochłania coraz to więcej dostępnej na świecie energii. Szacuje się, że działania miningowe pochłaniają więcej energii elektrycznej niż na przykład cała Dania. Choć zużycie nie jest tak duże, żeby spowodować globalną katastrofę, staje się to coraz poważniejszym problemem.

Problemy z wydobywaniem kryptowalut

Jednym z problemów wydobywania kryptowalut wysokie zapotrzebowanie na prąd

Dzieje się tak, ponieważ Bitcoina wydobywają komputery działające bez przerwy 24 godziny na dobę. Każde urządzenie, na przykład Bitmain S9, pochłania stałą ilość ponad 1400W energii. Większość prac miningowych jest dziś wykonywana masowo przez ogromne instytucje. Popularne jest to na przykład w Islandii. Rząd Islandii ostrzega, że wyczerpują się zasoby energii zużywany na operacje miningowe. Mało tego, twierdzi, że gdyby pozwolili każdemu podmiotowi, który tego chce, rozpocząć mining, nie byliby w stanie zaspokoić popytu na energię.

Rozwiązanie PIVX: Skończ z tym miningiem

Nie wszystkie kryptowaluty wymagają wydobywania. Na przykład PIVX wcale nie używa technologii Proof of Work. Zamiast tego, korzysta z zaawansowanej wersji Proof of Stake. W skrócie, zamiast uruchamiać ogromne ilości energii, każdy może po prostu kupić jednostkę PIVX i za to być nagradzanym. Działa to tak – gdy użytkownik ma PIV w swoim portfelu, jego komputer cały czas aktualizuje się w sieci i pomaga w propagowaniu i transakcji i aktualizacji.

Problemy z wydobywaniem kryptowalut

Zamiast kopać możesz użyć monet takich jak PIVX które opierają sie na POS a dostarczają pasywny dochód

W PIVX, którego kupisz na Binance bloki pojawiają się co minutę. W każdym bloku wynagrodzenie otrzymuje osoba, która wygrala “losowanie” w danym bloku. Ten rodzaj miningu jest lepszy niż bitcoinowy Proof of Work. Dlaczego? Pochłania dużo mniej energii i nie wymaga drogiego (i jednocześnie szybko starzejącego się) sprzętu. Mówiąc prościej, PIVX nigdy nie przejdzie kryzysu energetycznego, ponieważ nigdy nie będzie potrzebował dużo energii. Szacunki porównują zapotrzebowanie energetyczne całej sieci do zapotrzebowania jednej turbiny wiatrowej. Jakieś wady tego rozwiązania? Niektórzy uważają, że waluty Proof of Stake zawsze uwalniają taką samą liczbę coinów lub tokenów przy takim samym zużyciu energii, niezależnie od warunków rynkowych. PIVX przeciwdziała temu likwidując opłaty transakcyjne. Pomaga to kontrolować podaż, jednak wciąż nie jest to rozwiązanie idealne.

Istnieje więcej monet tego typu o których napisałem w tym artykule.

Bitmain i człowiek, który za nim stoi

Popularnym miejscem, gdzie wydobywa się Bitcoiny na dużą skalę, są Chiny. Dzieje się tak dlatego, że obecnie tam produkuję się najwięcej pozwalającego wydobywać Bitcoiny sprzętu. Ponadto w tym kraju jest kilka obszarów o stosunkowo niskiej cenie energii i niskich kosztach infrastruktury.

problem z wydobywaniem kryptowalut

Kopalnia Bitmain

Największe tego typu operacje prowadzone są przez największego na świecie producenta sprzętu do wydobywania Bitcoinów – Bitmain. Ta firma nie tylko wytwarza większość dostępnych urządzeń do miningu, ale też tworzy ogromne bloki miningowe z dziesiątkami tysięcy wciąż pracujących komputerów.
W odpowiedzi na to, współzałożyciel bitcoin.org i bitcointalk.org, znany jako Cobra, wydał dokument przedstawiający obawy związane z centralizacją miningu oraz ryzyko, jakim jest Bitmain. Cobra pisze: “Coraz więcej procesów sieciowych jest scentralizowane w rękach jednego człowieka (Jihan Wu) i jego firmy (Bitmain). Bezpieczeństwo naszych sieci zależy w dużej mierze od tego, czy on postąpi uczciwie i czy my będziemy w stanie na to zareagować. Stają się z dnia na dzień potężniejsi.

DigiByte i DigiShield – ochrona algorytmów

DigiByte, coraz bardziej popularny projekt kryptowalutowy, istnieje od roku 2014 i wyróżnia się tym, że wykorzystuje pięć różnych algorytmów wyszukiwania w tym samym czasie. Oznacza to, że SHA-256 – algorytm najczęściej wybierany dla Bitcoina, wykorzystuje tylko do 20% możliwości sieci.

Jared Tate, założyciel DigiByte, stwierdził z całym przekonaniem na konferencji Texas Bitcoin Conference, że gdyby Bitmain zamieniło wszystkich swoich minerów na blockchain DigiByte, nie uzyskaliby więcej niż zaledwie drobny procent sieci. Nagły skok mocy obliczeniowej nie spowodowałby problemów z siecią dzięki DigiShield – technologii, która natychmiast reaguje na problem. DigiByte może i ma ochronę przez centralizacją miningu. Wciąż jednak może się to wiązać z wielkimi kosztami związanymi z miningiem Proof of Work. Tak czy inaczej, koszty te nie są nawet blisko tych generowanych przez wydobywanie Bitcoina. W przypadku PIVX natomiast takie problemy nigdy nie zaistnieją. Model Proof of Stake oznacza, że każdy, kto ma swój sprzęt i kilka PIV’ów, może dołączyć do sieci. Prowadzi to do decentralizacji i minimalizuje ryzyko ataków. W szczególności takich, które opierają się na pojedynczej awarii. W PIVX niemożliwe jest, aby jedna osoba lub jedna firma mogła zdominować sieć, ponieważ wymagałoby to posiadania ogromnej większości wszystkich dostępnych jednostek PIV. Według szacunków, prawie 99% podaży. A to jest praktycznie niemożliwe. Jedynym argumentem przeciwko takiemu modelowi z punktu widzenia ekonomii jest to, że zamożniejsze osoby mogą kontrolować większe części sieci. Teoretycznie mogą więc zgarnąć lwią część zysków. Mimo to, osoby te nie stanowią jednak zagrożenia dla sieci samej w sobie.

ASIC prowadzi do centralizacji

Kryptowaluty, które mają szczęście (lub pecha) i są wydobywane przez minerów ASIC, są nieuchronnie skazane na centralizację miningu Proof of Work. Obecnie mining Bitcoina odbywa się niemal wyłącznie przez scentralizowane podmioty. Organizują one olbrzymie przedsięwzięcia miningowe i mining poole, które zasoby wielu minerów łączą w jeden duży. Choć temat centralizacji miningu może być dość kontrowersyjny, nie jest tajemnicą, że im większy stopień centralizacji czegoś, tym łatwiej można to zamknąć. Scentralizowane usługi są też bardziej narażone na ataki, przykładem jest klasyczny atak 51%, przed którym eksperci przestrzegają od lat.

Przed takim zagrożeniem stoi właśnie Dash. Według operatora P2Pool Mining około 50% bloków w blockchainie Dasha jest wydobywane w jednym poolu Bitmaina. Właściciel nie mówi o tym głośno, ale jasne jest, że skupienie tak wielu pojedynczych sieci w jednym miejscu jest niebezpieczne.
W oświadczeniu P2Pool Mining zasugerowano, że problem powstał krótko po uruchomieniu X11 ASIC. Konkretnie Antminera D3.

Odparcie inwazji ASIC

Centralizacja miningu może stanowić na tyle duży problem, niektóre oparte na modelu Proof of Work kryptowaluty są projektowane w taki sposób, aby były odporne na ASIC. Jest jednak niemal pewne, że i ASIC będzie rozwijany tak, aby te przeszkody pokonać. Na przykład Litecoin – został zaprojektowany tak, aby bitcoinowy ASIC nie mógł zostać użyty do wydobycia go. Jednakże, Bitmain opracował już kompatybilny ze skryptem ASIC – Antminer 3. PIVX jest natomiast bardzo odporny na urządzenia ASIC. DigiByte zapewnia tę odporność dzięki DigiShield oraz przez dzielenie nagród sieciowych za pomocą algorytmu. Inne projekty jak Vertcoin też skutecznie radzą sobie z ASIC, ale ciężko powiedzieć jak długo to potrwa. Na szczęście dla PIVX i podobnych kryptowalut, nie ma sposobu na stworzenie minera ASIC dla protokołu Proof of Stake.

Podsumowanie

Co więc to wszystko oznacza? Kryptowaluty takie jak Bitcoin, Litecoin i Dash stanęły przed ogromnym wyzwaniem. Chodzi o rosnące koszty energii oraz centralizację miningu. Do tego dochodzi firma, która posiada już monopol na wszystkie miningowe sprzęty ASIC.

PIVX stworzono z myślą o kilku celach. Jednym z najważniejszych jest stworzenie sieci kryptowalutowej, która byłaby maksymalnie rozproszona i zdecentralizowana, a w rezultacie bezpieczna i odporna na atak. W zeszłym roku zespół PIVX dodał nowe zabezpieczenia. To stawia walutę na równi z innymi, a nawet je przewyższa. Dodatkowo PIVX jest dziś jedyną kryptowalutą, która nie tylko ma poważne zabezpieczenia prywatności, ale również mining Proof of Stake. Rok 2018 będzie kluczowy dla PIVX – mają się pojawić dziesiątki nowych funkcji.

DigiByte odnotował w tym roku solidny wzrost. Zespół ciężko pracował, aby promować się na konferencjach i podczas wywiadów. Choć nadal opiera się na Proof of Work, ma zabezpieczenia przed centralizacją i atakiem 51%. Dodatkowo jest mocno odizolowany od wpływów Bitmain. Ich technologia jest dość elastyczna, dzięki czemu wprowadza ją wiele różnych projektów.

Podczas gdy Bitcoin i inne kryptowaluty wciąż próbują połączyć siły i rozwiązać stare problemy, nie lepiej byłoby, gdyby to nowsze kryptowaluty były rozwiązaniem, które pomoże zwalczyć wady Proof of Work.

Więcej o kopaniu poczytasz tutaj

NAJLEPSZA GIEŁDA NA RYNKU

Binance bitcoinheavy

Dołącz do nas na Facebooku

Grupa Sygnałowa na Telegramie

One comment

  1. Proof Of Work to dla mnie nieporozumienie, ale myślę, że sytuacja będzie zmieniać i wiele krypto będzie od tego odchodzić.

Dodaj komentarz