Po.et (POE) Moneta Poniżej 0,10 Dolara Z Ogromnym Potencjałem

Po.et (POE) to młody jeszcze token wśród kryptowalut. Został zaprezentowany na rynku we wrześniu 2017. Niewiele się o nim pisze w sieci, i może to dobrze.

Jak powiedział jeden z kryptomędrców na Reddicie, powinniśmy inwestować w te tokeny, które nie robią dużo szumu dookoła siebie. Dodał też, że powinno się zawsze szukać nowych walut, o których wie niewiele osób, i natychmiast się nimi zainteresować.

Tak naprawdę kiedy o jakiejś walucie zaczyna być naprawdę głośno, jest już za późno na jej kupowanie. Wystarczy spojrzeć, co stało się z Bitcoinem w listopadzie 2017. Szum medialny wywołał lawinę zakupów, która sprawiła, że wielu nowych kupujących nieźle przeinwestowało.

Przejdźmy więc do kilku słów o POE. W momencie przedstawienia we wrześniu 2017 został wyceniony na 0,021 dolara. Osiągnął szczyt (0,257 dolara) 5 stycznia 2018. Cena wzrosła więc o ponad 1000% w 4 miesiące i 8 dni. Na cenę POE wpłynęły oczywiście bitcoinowe zawirowania. Po.et (POE) jest obecnie notowany na poziomie 0,0775 dolara, ale uważamy, że bardzo szybko się to zmieni.

Zacznijmy od tego, że całkowita podaż tokenów to około 3,1 miliarda. Podaż dopuszczona do obrotu to 2,216 tokenów. Jeśli porównać tę liczbę z innymi popularnymi tokenami jak na przykład Tron (TRX) z podażą dopuszczoną do obrotu na poziomie 65,75 miliarda tokenów, można stwierdzić, że jeśli utrzyma się odpowiedni popyt, cena Po.et (POE) może poszybować do wartości 0,20 lub nawet 0,50 dolara. Im mniej tokenów w obiegu, tym wyższa wydajność w wartości, gdy popyt zaczyna wzrastać.

Drugim powodem, dla którego Po.et (POE) ma zyskać na wartości, jest trend decentralizacji gospodarki medialnej. Po.et to narzędzie, które pozwala wydawcom datować swoje cyfrowe dzieła. Korzystając z technologii blockchain Po.et tworzy cyfrowy ślad, dzięki któremu można udowodnić, że dany artykuł nie został zmodyfikowany lub przerobiony. Jest to świetne rozwiązanie dla internetowych autorów. Dzięki narzędziu mogą oni chronić swoje dzieło przed plagiatem. Powiedzmy sobie szczerze – gdy ktoś cytuje Twoją pracę, jest to miłe, ale gdy ktoś kradnie to, co napisałeś, robi się to przygnębiające.

Można więc powiedzieć, że Po.et (POE) doskonałe wpasował się w istniejącą na rynku niszę w branży wydawniczej. Musi tylko zostać przyjęty przez szerokie grono wydawców. Obecnie trwają prace nad zintegrowaniem Po.et z WordPressem. To na pewno odbije się echem w Internecie. Ponadto Po.et ma już wtyczkę Joomla dostępną poprzez github, Joomla to darmowy system do publikowania treści w Internecie i późniejszego nią zarządzania.

Treści tworzone przez autorów działających w Internecie będą ostatecznie dostępne na rynku cyfrowym, gdzie Po.et będzie wykorzystywany do sprawdzania treści. Im więcej publikacji objęte będzie kontrolą Po.et, tym większe będzie zapotrzebowanie na tokeny, a tym samym wyższa cena.

Podsumowując, platforma Po.et, a co za tym idzie token Po.et mogą w pewnym sensie zrewolucjonizować gospodarkę medialną. Platforma będzie z pewnością przydatna dla wydawców, którzy chcą chronić swoją pracę w wersji cyfrowej. Token POE jest póki co stosunkowo niedrogi na rynkach, a już teraz można stwierdzić, że ma duży potencjał. Naszym zdaniem jest to oczywisty wybór, jeśli chodzi o kupno.

 

download

Sprawdź jakie tanie alty uważam za dobrą inwestycję na 2018 rok

Grupa na facebooku

Grupa na telegramie

Dodaj komentarz